Blog Neuroedukacji

Dlaczego potrzebujemy edukacji psychologicznej

Opublikowano 04 czerwiec 2019

O tym, że należy dbać o swoje ciało, mówi się dużo i wszędzie. A co z psychiką, jak słusznie zauważa Karol Zielinski w swoim artykule? Słyszałam, że 25 proc. naszego społeczeństwa cierpi na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. Czyli co czwarta osoba, którą spotykasz na ulicy lub w miejscu pracy. Jeśli we czworo siedzicie przy stole, to jedno z Was ma problemy emocjonalne albo choruje psychicznie.

Moim zdaniem ta statystyka nie oddaje w pełni faktycznego stanu rzeczy. Każdy doświadczył, doświadcza lub doświadczy w przyszłości mniejszych czy bardziej poważnych problemów psychicznych, u siebie albo osoby z bliskiego otoczenia. To poprzez kryzysy dzieje się nasz rozwój psychiczny, dojrzewanie, stawanie się dorosłą istotą ludzką. Problem tkwi nie w samym kryzysie, tylko w tym, aby go zauważyć oraz umieć sobie z nim skutecznie poradzić.

I tutaj potrzebna jest edukacja psychologiczna. Zarówno w szkołach, jak i w miejscach pracy. Obawiam się jednak, że zajęcia na ten temat nie wystarczą. Ludzka psychika kieruje się zupełnie innymi prawami niż intelekt lub ciało. Kiedy boli Cię ciało, to szukasz pomocy i idziesz do lekarza po lekarstwo. Rozróżniasz: to ja, a to moje chore ciało. W przypadku psychiki sprawy się mają inaczej. Rozróżnienie pomiędzy „ja” i „moja psychika” jest bardziej rozmyte. Mogę więc nie zwrócić uwagi, że coś dzieje się ze mną nie tak. Dlatego każde z nas potrzebuje życzliwych i zaufanych ludzi, którzy będą w stanie to zauważyć i odpowiednio zareagować.

Będąc jeszcze na studiach, angażowałam się w przedsięwzięcie pod nazwa Powrót z U. Pracowaliśmy z rodzinami dzieci i młodzieży uzależnionej od narkotyków. To nie były rodziny z marginesu społecznego, tylko dobrze sytuowane rodziny inteligenckie. Rodzice albo nie poświęcali dziecku odpowiedniej ilości czasu, albo nie potrafili nawiązać z nim właściwej więzi, albo jedno i drugie. W niektórych przypadkach rodzice, niczym zdradzana żona, dowiadywali się jako ostatni, że ich dziecko bierze narkotyki, i to od lat.

Kiedy przyglądam się tej kwestii obecnie, w jeszcze bardziej skomplikowanych czasach, to widzę, że oprócz koniecznej wiedzy psychologicznej potrzebujemy zadbać o coś znacznie bardziej podstawowego i subtelnego. Szacunek, który jest jednym z fundamentalnych czynników wychowania zdrowych ludzi, a zdecydowanie deficytowym w naszym społeczeństwie. Dzieci wychowywane w skromniejszych warunkach, ale otoczone miłością i traktowane z szacunkiem, mogą stać się znacznie zdrowsze psychicznie niż dzieci chodzące do prywatnej szkoły, ale jednocześnie poniżane przez rodziców i inne dzieci. Nieważne, że prywatna szkoła oferuje wychowanie psychologiczne w programie.

Zanim więc w naszej targanej ciągłymi zmianami szkole wprowadzimy nowy przedmiot, zachęcam do tego, by każdy dorosły zrobił rachunek sumienia i pomedytował nad tym, jak sam siebie szanuje. W myśl zasady „szanuj bliźniego swego jak siebie samego". Życzę wszystkim zdrowia ☺

Iza Rudzińska

Trener Neurolingwistycznego Programowania (NLP) z 25 letnim doświadczeniem w uczeniu i systemowym stosowaniu tej metody. Jako Master Health Coach specjalizuje się w pracy ze zdrowiem i dobrostanem.

czytaj więcej

Newsletter Neuroedukacji
Zapisz się po więcej